poniedziałek, 4 listopada 2013

jestę hipsterę i idę na grobbing!

zatrważająca jest szybkość 
z jaką przeobraża się język polski.




INSTAGRAM: monikalukasiak KLIK


z dnia na dzień poszerza się słownik mowy potocznej. z godziny na godzinę nowe i ciekawe słówko dostaje się do  mas i wchodzi w powszechne użycie. jedna sekunda, kilkanaście lub kilka tysięcy kliknięć czy lajków i zyskujemy nowego bohatera internetów.

kiedyś robiło się zdjęcie. dziś strzela się focisza albo samojebkę. kiedyś ucinało się drzemkę. dziś się leżinguje. kiedyś chodziło się na cmentarz. dziś chodzi się na grobbing. bo trzeba mieć w sobie SWAG (czyt. lans ubraniami, makijażem). bo w końcu YOLO (czyt. żyje się tylko raz)!

doszło do swoistej językowej rewolucji. o obowiązującej obecnie językowej etykiecie decydują Ci, którzy sprawnie poruszają się w internecie i wiedzą co jest na topie. wiedzą co z czym się jje. wiedzą co trzeba obejrzeć na youtube, gdzie kliknąć lajka na fejsie, albo jakie zarzucić hashtagi na Insta.

a właściwie cały czas chodzi o jedno i to samo. chodzi o to, by język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa, jak to mawiał Juliusz Słowacki. chodzi o to, aby się dogadać. aby być zrozumiałym dla innych. aby inni byli zrozumiali dla Ciebie. ale żeby to się ziściło trzeba trochę ten nasz język znać. trzeba trochę umieć zaszpanować i od czasu do czasu zapodać jakieś klawe hasło.

ale... zawsze jest jakieś ale. no właśnie... czy w tym językowym SWAGowaniu jakieś granice być powinny? czy możemy hipsterskimi słówkami rzucać bez krępacji, na prawo i lewo, bez względu na okoliczności? może czasem warto trzymać język za zębami?

kiedyś Mikołaj Rej skandował: A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają! mają! ale czy poprawnie używają owego języka? może czasem jednak warto powstrzymać się od ślepego powielania ucieranych wzorców?

jestę hipsterę!
seriously?

6 komentarzy:

  1. Ha ha świetny i mocno prawdziwy tekst! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam przeczucie, że będzie już tylko gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Grobbing haha :D Niestety takie czasy nastały...
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba miałabym problem z dogadaniem się. Wciąż żyję w starym świecie :)

    OdpowiedzUsuń